Przejdź do głównej zawartości

"Mr Addicted " Joanna Balicka - opinia


 Minęły cztery lata od wypadku, a Sophia Cole wciąż zmaga się z jego skutkami. Lucas, jej nowy partner, brnie w nieustanne kłamstwa, czuwając nad tym, by niczego sobie nie przypomniała. Kobieta musi odnaleźć się w nowych rolach – została mamą, skończyła dziennikarstwo i podjęła się pracy w redakcji.

Bryson Scott pozwolił wygrać swoim demonom, jednak strata dziewczyny sprawia, że ponownie wpada w nałóg. Staje się oschły, apodyktyczny i żądny zemsty.
Kiedy myśli, że wszystko stracone, drogi jego i Sophie znowu się krzyżują. Kobieta zjawia się w berlińskim oddziale International Finance Center, żeby przeprowadzić wywiad z prezesem firmy. Bryson szybko się orientuje, że dziewczyna, która kiedyś go kochała, nie pamięta kim wcześniej dla niej był.
Czy mężczyzna będzie w stanie walczyć z uzależnieniem, by odzyskać miłość?

Oj ależ to była ekscytująca przygoda przy czytaniu. Cześć pierwsza był świetna. Ta ja przebija na głowę. Dojrzalsza, pełna emocji, namiętności. 

Bryson szukał Sophii całe 4 lata. Bez skutecznie. Przypadek sprawia, że ją odnajduje w Niemczech, gdzie otworzył filie swoje firmy. Ale ona go nie pamięta. Jednak cięgnie ja do niego. Poza fascynacja łączy ich syn, który jest kopia swoich rodziców. Uparty, zadziorny, pyskaty i mający własne zdanie 4-latek, ale potrafiący okręcić rodziców wokół palca. Nie tylko rodziców. 

Sophia po utracie pamięci mieszka z Lukasem i "ich" synem w Niemczech. Dzięki przypadkowi odkrywa prawdę, nie może zrozumieć czemu Lukas ja oszukał. W dodatku szereg wydarzeń sprawia, że odzyskuje pamięć. I nie są to wspomnienia, o których by chciała pamiętać. Dzięki sprytowi syna wyjaśniają sobie z Brysonem wszystko.

Książka obfituje w sceny erotyczne. Miłośnicy takich scen będą zachwyceni. Czyta się je z wypiekami na twarzy. Nie są ani zbyt wulgarne alni zbyt grzeczne. Takie idealne. A kiedy dodamy cięty język Sophie i to jak się "stawia" mamy mieszankę wybuchową emocji i namiętności. Część druga to wątki głównie poza firma. W części pierwszej mieliśmy romans burowy ale w jakim wydaniu. Tu mamy już romans. Nie napisze, że klasyczny, bo z klasyka ma niewiele wspólnego. 

Całość jest niezwykle dopracowana, spójna z poprzednią częścią, wątki świetnie rozbudowane. Czuć mnogość emocji a przepychanki między głównymi bohaterami tak samo bawią co wyciskają łzy z zupełnie innego powodu. O tej książce można by pisać i pisac ale nie da się oddać tego, co ma w sobie. Ją trzeba przeczytać. Obie najlepiej jedna po drugiej....a właściwie najlepiej wszystkie razem jak się już ukaże cześć trzecia. Ech szkoda, że do sierpnia daleko....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sevolium -opinia o kremie/serum na trądzik

Jakiś czas temu zgłosiłam się z blogiem do testów na krem sevolium na trądzik  Tu . Nie sądziłam że się uda ale jednak. Krem/serum testuję od ok tygodnia i już mogę cos wam o nim napisać :) Krem sevolium znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml dozownikiem. Jak dla mnie dozownik jest idealnie dozuje krem. Serum jest dość wydajne o konsystencji żelu, który idealnie się rozprowadza i wchłania. Starcza na ok 30 dniową kurację. Krem zawiera : * ekstrakt z lukrecji * wyciąg z liści i kory dębu * ekstrakt z nagietka * nanozłoto * wyciąg z ziela fiołka trójbarwnego * cynk * wyciąg z drożdży * miedź Nie będę wam opisywać ich działania dlatego zapraszam do poczytania opisu i poczytania o produkcie na stronę producenta  Tu  :) Krem/serum stosuję od ok tygodnia 2x dziennie na oczyszczona skórę. Ma śliczny zapach, dzięki zawartości gliceryny i dzięki niej skóra jest tez nawilżona. Ponieważ Sevolium jest oparte na naturalnych składnika...

"Instytut absurdu. Poszukiwania Pana P." Justyna Sosnowska-----------------recenzja książki kupionej za swoje

Kupione za swoje OPIS Gdy biurokracja spotyka magię, wszystko może się zdarzyć. Podejrzane perfumy, podziemne potyczki, piana party pod pałacem, porozumienie ponad podziałami – to i wiele więcej czeka Elizkę Żaczek w drugim tomie Instytutu Absurdu! Eliza pogodziła się już z tym, że są na świecie rzeczy, które nie śniły się zwykłym studentkom i polubiła pracę w Instytucie Absurdu – magicznym urzędzie, który odpowiada za utrzymanie w ryzach magii i nonsensu. Praca za biurkiem i skrupulatne sporządzanie raportów zalatują jednak nudą, więc stażystka gorliwie towarzyszy inspektorom w ich kolejnych misjach. Razem z Jagą wyjaśnia sprawę podejrzanych perfum, z Marcelem prowadzi sprawę kryształowej kuli z przemytu, pomaga też ustalić, kto u licha zanieczyścił studnię Wodnika Miecia i urządził mu niechciane piana party. W wirze absurdalnych wydarzeń nie zapomina jednak o najważniejszym zadaniu: musi ustalić tożsamość Pana P., który coraz odważniej pogrywa sobie z pracownikami Instytutu i wydaje ...

"Moi mężczyźni" Nathalie K. Flower-----recenzja we współpracy reklamowej z autorką

  Recenzja książki we współpracy reklamowej z autorką Nathalie K. Flower OPIS Piękna książka, która zostaje w pamięci. Pisana z perspektywy mężczyzny. Opisuje miłość różnych postaci w książce i każdemu chciałoby się kibicować. Lekko się czyta, mimo że porusza trudne chwile w życiu bohaterów. Nie da się od niej oderwać, zaskakuje zakończenie książki. RECENZJA Kolejna książka za mną. Powoli wracam do czytania książek, ale jak wiadomo życie nie zawsze pozwala. Dlatego wybieram książki autorów lub kontynuacje, o których wie, że warto. Dlatego za mną książka autorki, której książki i historie zawsze zostawia czytelnika z multum emocji.  Książka "Moi mężczyźni"  to historia opowiedziana oczami mężczyzny, i tu muszę przyznać, że to mało spotykane. Zazwyczaj poznajemy historię z perspektywy kobiet, narratora lub pisana z pkt widzenia różnych bohaterów. Tak poznajemy Maksa i jego historię. Gdy poznał Weronik na weselu kumpla nie sądził, że ta kobieta stanie się dla niego kimś więc...