Obserwatorzy

środa, 10 października 2018

"Rozgrywka" recenzja ksiązki z Czytampierwszy

To moja pierwsza recenzja książkowa. Zapisałam się na stronie  Czytampierwszy  i  za rejestracje dostałam 50 isbanów (waluta strony). Wymieniłam je na książkę w formie papierkowej tradycyjnej bo ja tylko tylko takie uznaje no może z czasem się przekonam do e-booków czy innych form ale ja lubię zasiąść z książka w ręku i przewracać karteczki. Książka dotarła w ciągu 2 tygodni poczta bez dodatkowych opłat.
Strona Czytam pierwszy to nowoczesna platforma łącząca czytelnika z wydawcą w zamian za opinie i recenzję książek. Nie ma formalności (poza zapisaniem się na stronie), brak formalnego kontaktu z wydawcą zbieramy isbany i wymieniamy je na książki ( w zależności od tego jaką formę preferujemy i jakie są dostępne z pozycji nas interesujących) lub gadżety. Musze przyznać że podchodziła sceptycznie i nadal  mam ale ponieważ większość pozycji dostępne jest z kodem do samodzielnego czytania  a ja chyba staroświeckie mam podejście i wole książki papierkowe :) Każdy kto chce sam się przekonać zapraszam do wejścia w link na początku wpisu i zapoznania się z zasadami https://czytampierwszy.pl/
Książka czekała na swoje przeczytanie krótko i została pochłonięta w 2 dni. Ktoś powie że tak cieniutka i szybko czytająca się książka powinna po 2 h powinna być skończona ale przy dwójce małych dzieci co ciągle o cos chcą i całym tym domowym bałaganem z braku wolnej chwilki musiałam "poświęcić" dwa wieczory :P
Książka pokrótce:
"On jest rozgrywką, w którą ona jeszcze nie grała.
Kiedy Cassie poznaje w college’u Jacka, postanawia omijać go szerokim łukiem. Gwiazdor drużyny baseballowej uosabia wszystko, czego dziewczyna nie znosi w facetach – jest przystojny, uwodzicielski, pewny siebie, ma wielkie ego i… zabójczo piękne oczy. Sprawy się komplikują, kiedy Jack zaczyna zwracać na Cassie szczególną uwagę. Co tak naprawdę kryje się za jego zainteresowaniem? Czy ma ono jakiś związek z przeszłością dziewczyny? Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?"
Książka bardzo cieka wciągająca ale trochę przewidywalna. Nie wiem jaka będzie część II ale I mnie trochę rozczarowała. Czego się jej nie da zarzucić? Tego że jest napisana nudnie :) Niestety temat dość oklepany jak dla mnie (chyba za stara jestem na takie powieści bardziej dla nastolatków).
Jak dla mnie niedopracowana postać głównej bohaterki Cassie Jakby zabrakło trochę pomysłu na nią. Wpada w skrajności itp...
Niestety to ta z tych książek co się dobrze ją czyta , jest lekka i idealna na wieczory  jak te lub wakacje :) Mimo że mnie troszeczkę rozczarowała z przyjemnością ja polecam (ja trzeba samemu przeczytać by się przekonać ) i na pewno przeczytam jej dalszą część. 
Okładka jest z interesującą grafiką i potrafi zainteresować. Tytuł książki dość ciekawy intrygujący ale wg mnie ciut nie pasujący do fabuły. Ale ....jak każda książka ma tyle za i tyle przeciw co czytelników :) dlatego polecam przeczytanie jej samemu by obie wyrobić swoje zdanie. 
Jestem molem książkowym z wiekiem czytam ich mniej z braku czasu ale czasem żałuje że nie było tylko dostępnych książek jak ta w czasie gdy byłam dzieckiem i nastolatka która "pożerała" książki :)
Polecam i książkę i stronę Czytampierwszy :) Każdy może najdzie coś tam dla siebie interesującego . Ja dalej tam będę zaglądać i szukać swoich książek i  może następna recenzja będzie już lepsza :P Jednak wole książki czytać  niż je opisywać ale z czasem się nauczę 













poniedziałek, 10 września 2018

Bioteq serum do ust kojąco-łagodzące z woskiem pszczelim

Niedawno dostało się w moje łapki serum łagodząco-kojące od bioteq. Opakowanie ładnie wygląda a serum pięknie pachnie . Dość łatwo się go aplikuje , przynajmniej na razie póki to "nowe" opakowanie i nie zużyłam jeszcze go i wystaje z opakowania :)
Jego zadaniem jest łagodzenie i regeneracja podrażnień oraz wzmocnienie, nawilżenie i odżywienie.
Składniki aktywne:
Wosk pszczeli: łagodzi podrażnienie i ma właściwości regenerujące , wzmacnia ochronę lipidową.
Olej jojoba: zapobiega spierzchnięciu ust, nawilża i zmiękcza oraz chroni przed wolnymi rodnikami.
Oliwa z oliwek: intensywnie nawilża i odżywia, chroni przed utrata nawodnienia ust.
Serum dzięki składnikom silnie natłuszcza, nawilża i regeneruje skórę ust, działa ochronnie i zapobiega wysuszaniu i ich pierzchnięciu czego nie znoszę osobiście.
 Bioteq to 0% parabenów, 0% sztucznych barwników . waga to 8,5 g w ślicznym opakowaniu . łatwo się aplikuje i smakuje :) Serum pachnie miodem (zawartość naturalnego wosku pszczelego). Jedyna wada jak dla mnie jest to że szybko znika mi z ust bo go zjadam :) kusi zapachem i smakiem bo jak kocham miód .
Uwaga dla alergika to taka że to jest naturalny dodatku wosku pszczelego a więc niestety nie dla uczulonych na pszczoły i ich produkty (tak mniemam że produkty tego tupu uczulają).

SKŁADNIKI:
 HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, CERA ALBA, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, MYRICA CERIFERA FRUIT WAX, COCOS NUCIFERA OIL, HYDROGENATED OLIVE OIL, SORBITAN ISOSTEARATE, OLEA EUROPAEA OIL, COPERNICIA CERIFERA CERA, PARFUM, CAPRYLYL GLYCOL, OLEA EUROPAEA OIL UNSAPONIFIABLES, RICINUS COMMUNIS SEED OIL, CAPRYLHYDROXAMIC ACID, GLYCERIN, CANOLA OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, SODIUM SACCHARIN, BENZYL ALCOHOL, CITRONELLOL, BHT

Produkt do kupienia  Tu :) Polecam 

czwartek, 26 lipca 2018

Loreal Infaillible Longwear Shaping Stick Highlighter Rozświetlacz W Sztyfcie 501 Oh My Jewels

Niedawno dostałam sie do testów  wizaz i loreal. Tym razem dostałam rozświetlacz w sztyfcie nr 501.
Jest to kremowy rozświetlacz w sztyfcie 9 g. Tubka dość gruba idealnie się sprawdza w podróży. Kremowa konsystencja , dość szybko się wchłania nie powodując efektu maski
Początkowo myślałam że to nie dla mnie, wydawało mi się że za ciemny dla mojej jasnej karnacji , ale byłam w błędzie. 
Sztyft idealnie dopasowuje się do skóry wydobywając naturalny blask skóry. Perłowy odcień z drobinkami idealnie spełnia swoje zadanie dopasowując się do każdej karnacji :) Zaokrąglony aplikator sprawia że idealnie można wykonturować twarz ( o ile ktoś umie bo mi nie wychodzi :P ale się uczę) 
 Loreal Infaillible Longwear Shaping Stick Highlighter Rozświetlacz W Sztyfcie 501 Oh My Jewels używamy jako :
  • podkład
  • korektor
  • rozświetlacz
  • konturówka
Polecam z czystym sumieniem  :) 

wtorek, 10 lipca 2018

L’Oréal Paris, Magic Shampoo, suchy szampon, Rose Tonic, 200 ml

Kolejne testy od Wizaz tym razem dostałam suchy szampon Loreal  rose tonic. Magiczny szampon  pięknie pachnie i na włosach pozostaje nie widzialny. Co prawda ie znaczy że go nie czuć ale nie zostawia białych śladów  . Zadaniem szamponu jest odświeżenie włosów miedzy myciami, zwłaszcza jak są nie takie jakbyśmy chcieli a czasu na mycie brak. Rozpyla się z odległości ok 30 cm po uprzednim dość mocnym wstrząśnięciu opakowaniem. Wmasowujemy opuszkami we włosy co dodatkowo sprawia że szampon unosi je u nasady.
Szampon zawiera skrobię ryżu siewnego, która pochłania nadmiar sebum z włosów.  Po zaaplikowaniu pięknie i dość długo pachną.
Zalety:
- nie pozostawia na włosach białego śladu
- szybko odświeża nam włosy bez użycia wody
- ma stonowany różany zapach
- zwiększa objętość włosów unosząc je u nasady
- wygodna aplikacja
- posiada kilka wersji zapachowych
Jak dla mnie rewelacja gdy brakuje czasu na mycie włosów a trzeba wyjść :) Co prawda ja jestem zwolenniczka tradycyjnego mycia włosów ( kocham różnorodność kosmetycznych nowości do włosów)  ale magiczny szampon zostanie ze mną na zawsze bop sprawdza się w awaryjnych sytuacjach idealnie.

Składniki:
isabutane, alkohol denat, oryza sativa starch/pice starch, isopropyl myristate, dicocoylethyl hydroxyethylmonium methosulfate, stearalkonium hectorite, limonnene, linalool, benzyl salicylate, benzyl alkohol, propylene glycol, propylene carbonate, geraniol, cetrimonium chloride, parafum/fragrance (F.I.L.C206276/1).



poniedziałek, 25 czerwca 2018

avon moc efektu sweet taffy +sparkle on

Niedawno udało mi się dostać do testów na Wizaz po raz kolejny. Tym razem do testów otrzymałam dwie szminki od Avon "moc efektu". Wybrałam Sweet taffy + sprakle on. I nie żałuje to była najbardziej wyrazista kolorystycznie wersja ale efekt mnie zaskoczył na +
Sweet Taffy efekt fioletowego blasku. Osobiście mi się bardzo podoba choć efekt raczej na wieczorne wyjście niż dzienny makijaż :) Oczywiście to moje zdanie bo wszystko zależy od was i waszych gustów :) Szminka dość łatwo się rozprowadza na ustach , wygląda świetnie i efekt jest nieziemski ale ma jedno wielkie ale. Niestety poza tym że ładnie wygląda jest bardzo nietrwała i szybko ja się zjada. Niestety należy do tych co się rozmazują więc wymaga poprawek a dla mnie to już duży -

Kolorek mi osobiście odpowiada :) Można go stosować samodzielnie
Druga szminka jest sparkle on różowa szmineczka . która mnie pozytywnie zaskoczyła. Przyznam się że ja nie przepadam za różowym ale ja pokochałam, tak samo jak jej siostrę bliźniaczkę sweet taffy

Kolorek daje super efekt i chyba dzięki niemu polubię różowy kto wie :)
Jak dla mnie oba kolorki są warte wypróbowania mimo swojej nietrwałości. Można tez je stosować na inne matowe szminki tak by uzyskać efekt lśnienia :) Niestety nie wypróbowałam z prostej przyczyny póki co to moje jedyne szminki w kosmetyczce :) Jestem z tych co stawiają na oczy ale chyba czas pomyśleć i o ustach.
Na koniec zostawiam zdjęcie efektu obu szminek razem:) Efekt połączenia  fioletu z różowym lśnieniem :)
Niestety dość różni się od efektu podawanego przez producenta.  Jak dla mnie efekt mnie zadowolił i wybaczam że nie jest aż tak piękny jak na zdjęciach katalogu :)


SKŁADNIKI:
DIISOPROPYL DIMER DILINOLEATE, MICA, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, LANOLIN, TRIDECYL TRIMELLITATE, SYNTHETIC WAX, PETROLATUM, DI-PPG-3 MYRISTYL ETHER ADIPATE, STEARYL/PPG-3 MYRISTYL ETHER DIMER DILINOLEATE, SILICA, PHENYL TRIMETHICONE, CERA MICROCRISTALLINA, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, DIPHENYL DIMETHICONE, OZOKERITE, C18-21 ALKANE, NYLON-12, POLYISOBUTENE, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, CAPRYLYL GLYCOL, LAURYL METHACRYLATE/GLYCOL DIMETHACRYLATE CROSSPOLYMER, ETHYLENE/PROPYLENE/STYRENE COPOLYMER, TRIETHYL CITRATE, PARFUM, POLYHYDROXYSTEARIC ACID, BUTYLENE/ETHYLENE/STYRENE COPOLYMER, METHYL METHACRYLATE, CALCIUM SODIUM BOROSILICATE, ACRYLATES COPOLYMER, ISOPROPYL TITANIUM TRIISOSTEARATE, TIN OXIDE, [+/-: CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891, CI 19140, CI 45410, CI 75470, CI 77120].


wtorek, 19 czerwca 2018

Perełki zapachowe Lenor kampania Trnd

Moja Kolejna kampania z TRND. Tym razem pachnąca kampanie z Lenor i perełki zapachowe Unstoppables niebieskie:)
Do testów otrzymałam 1 opakowanie perełek :) i 20 saszetek do rozdania "testerom"., Uwielbiam te perełki :) początkowo mnie zachwycił sam zapach i nic poza tym. I odkryłam przyczynę ale to długa historia jak to się mówi skleroza nie boli i zapomniała wsypać proszku: mam pralkę gdzie coś z dozownikiem się porobiło i proszek wsypuję do bębna bezpośrednio. A więc wsypałam perełki dałam płyn i ..................poleciało pranie. Po skończeniu odkryła niedoprane choć pięknie pachnące pranie i w efekcie prać musiałam drugi raz :) No cóż perełki świetnie się nadają same jako dodatek (bez proszku) do odświeżenia prania. gdy czyste ale zapach już nie ten  lub gdy trzymamy ciuszki po starszym dziecku. Wyciągamy czyste ale "brzydko" pachnące z worka i wtedy perełki są idealne :)
Perełki wsypujemy do bębna , u mnie starcza nakrętka (saszetka) na ok 5kg prania by uzyskać super efekt. Perełki sprawiają że prasowanie jest jeszcze przyjemniejsze. Nie tylko ze względu na zapach ale i na efekt zmiękczenia tkaniny :) Żelazko wprost sunie jak po tafli lodu. Pranie jest mniej pogniecione. W szafce z ubraniami unosi się piękny zapach , który roznosi się po pokoju z chwilką otwarcia szafki :)
Perełki ą polecane szczególnie do ręczników i pościeli ale jak dla mnie pranie z nimi jest dużo lepsze niż bez nich. Mamy obecnie dostępne 4 nuty zapachowe:
- niebieskie o zapachu fresh spring
- różowe o zapachu blissful moments
- żółte o zapachu lavish luxury
- fioletowe o zapachu sweet dreams
Nie wypowiem się na temat innych wersji ale wiem że  na pewno je wypróbuje, by wybrać swoją wersję zapachową :)
Świeżość utrzymuje się wg producenta do 12 tygodni :) póki co u mnie po tyg nic się nie zmieniło zapach dalej jest :) zobaczę w praktyce jak długo na 1 rzeczy :) Ponieważ często piorę te same cięzko mi było by tak sprawdzić długotrwałość :)
Polecam:)

SKŁADNIKI:
Alpha-isomethyl ionone, Amyl cinnamal, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, Limonene, Linalool.


środa, 6 czerwca 2018

Wybielająca baza do paznokci #Bioteq

Jakiś czas temu dostałam do testów od firmy Bioteq bazę wybielającą do paznokci. Dobrze się złożyło bo często stosując hybrydę moje paznokcie stały się się trochę pozbawione blasku. Przebarwienia tez im się zdarzają, zwłaszcza że nie przepadam za rękawiczkami jednorazowymi i nie zawsze je zakładam.
Baza pachnie jak zwykłe lakiery ale mi to nie przeszkadza. U mnie wystarczyły dwie warstwy by paznokcie ładnie wyglądały jakby pomalowane lekko białawym lakierem.
Baza dość szybko wysycha co dla mnie duży plus :) Jest dość rzadka ale łatwo się nią maluje. Ponieważ dużo zmywam ręcznie :) dla mnie duży plus że nie ściera się i nie zmywa jak lakier od razu. Miałam ja na paznokciach w stanie względnie nie naruszonym min 4 dni. Zwykle stosuję ja jako "odżywkę" po hybrydzie. Tzn zabezpiecza mi płytkę tworząc warstwę ochronną. Ponieważ mam słabe i łamliwe paznokcie zwykle łamały mi się od razu po zdjęciu hybryd. Dzięki bazie wybielającej odwlekam trochę ich łamanie a paznokcie mają oddech przed ponownym nałożeniem hybrydy :)
Baza jest przeznaczona do paznokci z białymi plamkami, pożółkłymi i przebarwionymi przez czynniki zewnętrzne.  Zawiera naturalny kwas cytrynowy i wyciąg z kiełków pszenicy. Zapewnia ochronę przed przebarwieniami zwłaszcza użyta jako baza pod lakiery np czerwone, które strasznie przebarwiają płytkę gdy nakładamy bezpośrednio na płytkę.Moje paznokcie ja uwielbiają


Aktywne składniki to :
- kwas cytrynowy, który neutralizuje przebarwienia nadając płytce paznokcia zdrowy, świeży i naturalny wygląd
- ekstrakt z kiełków pszenicy, który wzmacnia, odżywia i regeneruje płytkę paznokcia
- silikon, który utwardza i wzmacnia łamliwe paznokcie, zmniejszając ich podatność na rozdwajanie
Baza to szklana buteleczka o pojemności 10 ml. Jak dla mnie idealnie spełnia swoje zadanie i z przyjemnością po nią sięgam i na pewno zakupię w przyszłości.

Składniki:
BUTYL ACETATE, ETHYL ACETATE, NITROCELLULOSE, ACETYL TRIBUTYL CITRATE, PHTHALIC ANHYDRIDE / TRIMELLITIC ANHYDRIDE / GLYCOLS COPOLYMER, ISOPROPYL ALCOHOL, STEARALKONIUM HECTORITE, ADIPIC ACID / FUMARIC ACID / TRICYCLODECANE DIMETHANOL COPOLYMER, SILICA, BIS(T-BUTYL BENZOXAZOLYL) THIOPHENE, AQUA, CI 77891, GLYCERIN, PARAFFIN, CITRIC ACID, BUTYLENE GLYCOL, HYDROGENATED MICROCRYSTALLINE WAX, TRITICUM VULGARE GERM EXTRACT, HYPNEA MUSCIFORMIS EXTRACT, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, METHYLPARABEN