Przejdź do głównej zawartości

"Ring 2" Anna Wolf-----recenzja


 Po koszmarnym postrzale Bruno Salt przestał istnieć, ale dzięki FBI narodził się jako nowy człowiek.



Wszystko wskazuje na to, że plan federalnych się powiódł. Były bokser od kilku lat prowadzi klub bokserski, do którego trafia ciemnowłosa i skryta Harper. Jest tam jedyną kobietą, do tego piękną, od razu więc wpada mężczyźnie w oko. Nikt nie wie, że Harper skrywa pewną niebezpieczną tajemnicę, która zagraża nie tylko jej życiu. Z czasem okazuje się, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda, a jej relacje z bokserem komplikują się jeszcze bardziej. Żadne z nich nie przypuszcza, że prócz boksu i wzajemnego przyciągania do siebie, połączy ich coś więcej. Coś, przed czym oboje uciekają, kiedy uczucie między nimi zaczyna kiełkować.
Czy będą w stanie pokonać przeciwnika?

Czy może rzucą ręcznik na ring?
Nie czytałam tomu pierwszego, z pewnością nadrobię w wolnej chwili. Czy miałam problem z przeczytaniem tomu drugiego? Nie i to mnie bardzo cieszy. Owszem są fragmenty, które odnoszą się do wydarzeń z poprzedniego i możemy jednak się domyślać pewnych faktów. Wydarzenia z poprzedniego mają poniekąd swój ciąg dalszy. 

Harper to młoda dziewczyna, która skrywa pewna tajemnice. Kiedy trafia do szkoły bokserskiej Bruno jej życie zmienia się. Kiedy traci pracę jako kelnerka Bruno zatrudnia ja u siebie. Splot nieoczekiwanych zdarzeń zbliża ich do siebie. Nie tylko zbliża jako dwójkę ludzi ale okazuje się, że oboje skrywają tajemnicę. Co ukrywa Harper? Dodatkowo jest coś, co łączy Harper i Bruno a  co dopiero odkryją. 

Bruno to były bokser, który po postrzale dostaje nową tożsamość i czystą kartę. Otwiera szkołę bokserską i swoją pasję realizuje jako trener. Kiedy w szkole pojawia się Harper od razu wpada mu w oko. Jego życie komplikuje sie gdy pojawia się u niego Mike, agent federalny. Ostrzega go, że jego wrogowie coś kombinują. Splot nieoczekiwanych wydarzeń sprawi, że Bruno i Harper muszą walczyć razem. Czy mają tego samego wroga?

Bohaterowie są dobrze wykreowani, sama fabuła dobrze przemyślana. Sporo tajemnic i intryg. Dużo zwrot¦ akcji, choć czasem a za szybko to się zmienia i mona straci wątek. Książka napisana przyjemnym lekkim stylem. Autorka ma w zwyczaju zaskakiwać zwrotami akcji. Kiedy coś się klaruje autorka wprowadza wątek, który wszystko zmienia. 

Relacja między dwójką głównych bohaterów nie jest może jaka wyjątkowa. Nie ma mega chemii, a raczej powolne klarowanie się uczyć. Całość czyta się szybko, przyjemnie i z wypiekami. Choć historia nie jest wyjątkowa, nie da się jej tak odłozyć zanim nie skończy. W książce za to furorę robi mała Miranda. Czytając fragmenty z jej udziałem musicie być gotowi na dużo uśmiechu. Mała rezolutna i zadająca niewygodne pytania. Duży plus dla pokazania ciągu dalszego z udziałem bohaterów poprzedniego tomu. Co prawda nie znam w pełni tej historii, ale zawsze przyjemnie się czyta, gdy w tomie drugim, gdzie są inni bohaterowie ci poprzedni mają swój udział. 

Zakończenie może i przewidywalne ale także zaskakujące. Nie sądziłam, że Mike będzie tym, kim będzie. Epilog zabawny i idealnie kończący historię. Polecam


Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu Grzeszne książki


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sevolium -opinia o kremie/serum na trądzik

Jakiś czas temu zgłosiłam się z blogiem do testów na krem sevolium na trądzik  Tu . Nie sądziłam że się uda ale jednak. Krem/serum testuję od ok tygodnia i już mogę cos wam o nim napisać :) Krem sevolium znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml dozownikiem. Jak dla mnie dozownik jest idealnie dozuje krem. Serum jest dość wydajne o konsystencji żelu, który idealnie się rozprowadza i wchłania. Starcza na ok 30 dniową kurację. Krem zawiera : * ekstrakt z lukrecji * wyciąg z liści i kory dębu * ekstrakt z nagietka * nanozłoto * wyciąg z ziela fiołka trójbarwnego * cynk * wyciąg z drożdży * miedź Nie będę wam opisywać ich działania dlatego zapraszam do poczytania opisu i poczytania o produkcie na stronę producenta  Tu  :) Krem/serum stosuję od ok tygodnia 2x dziennie na oczyszczona skórę. Ma śliczny zapach, dzięki zawartości gliceryny i dzięki niej skóra jest tez nawilżona. Ponieważ Sevolium jest oparte na naturalnych składnika...

"Instytut absurdu. Poszukiwania Pana P." Justyna Sosnowska-----------------recenzja książki kupionej za swoje

Kupione za swoje OPIS Gdy biurokracja spotyka magię, wszystko może się zdarzyć. Podejrzane perfumy, podziemne potyczki, piana party pod pałacem, porozumienie ponad podziałami – to i wiele więcej czeka Elizkę Żaczek w drugim tomie Instytutu Absurdu! Eliza pogodziła się już z tym, że są na świecie rzeczy, które nie śniły się zwykłym studentkom i polubiła pracę w Instytucie Absurdu – magicznym urzędzie, który odpowiada za utrzymanie w ryzach magii i nonsensu. Praca za biurkiem i skrupulatne sporządzanie raportów zalatują jednak nudą, więc stażystka gorliwie towarzyszy inspektorom w ich kolejnych misjach. Razem z Jagą wyjaśnia sprawę podejrzanych perfum, z Marcelem prowadzi sprawę kryształowej kuli z przemytu, pomaga też ustalić, kto u licha zanieczyścił studnię Wodnika Miecia i urządził mu niechciane piana party. W wirze absurdalnych wydarzeń nie zapomina jednak o najważniejszym zadaniu: musi ustalić tożsamość Pana P., który coraz odważniej pogrywa sobie z pracownikami Instytutu i wydaje ...

"Moi mężczyźni" Nathalie K. Flower-----recenzja we współpracy reklamowej z autorką

  Recenzja książki we współpracy reklamowej z autorką Nathalie K. Flower OPIS Piękna książka, która zostaje w pamięci. Pisana z perspektywy mężczyzny. Opisuje miłość różnych postaci w książce i każdemu chciałoby się kibicować. Lekko się czyta, mimo że porusza trudne chwile w życiu bohaterów. Nie da się od niej oderwać, zaskakuje zakończenie książki. RECENZJA Kolejna książka za mną. Powoli wracam do czytania książek, ale jak wiadomo życie nie zawsze pozwala. Dlatego wybieram książki autorów lub kontynuacje, o których wie, że warto. Dlatego za mną książka autorki, której książki i historie zawsze zostawia czytelnika z multum emocji.  Książka "Moi mężczyźni"  to historia opowiedziana oczami mężczyzny, i tu muszę przyznać, że to mało spotykane. Zazwyczaj poznajemy historię z perspektywy kobiet, narratora lub pisana z pkt widzenia różnych bohaterów. Tak poznajemy Maksa i jego historię. Gdy poznał Weronik na weselu kumpla nie sądził, że ta kobieta stanie się dla niego kimś więc...