Przejdź do głównej zawartości

L’Oréal Paris, Nutri-Gold Olejkowy Rytuał, odżywczy krem-olejek, odżywiający testy Wizaz

Dziś pora na drugi krem z serii rytuał olejkowy do testów od http://wizaz.pl/  :) Krem-olejek odżywiający to krem zarówno na noc jak i na dzień. Zawiera wyselekcjonowane olejki z rozmarynu i lawendy, które są znane z właściwości przeciwutleniających i redukujących oznaki zmęczenia skóry. W połączeniu z białym jaśminem, który znany jest z łagodzących i kojących właściwości, podarujemy swojej skórze nowy wymiar odżywczej pielęgnacji.
Krem wzbogacony jest w mikroperełki olejków, które delikatnie wtapiają się w skórę. Krem nie pozostawia tłustej powłoki, szybko się wchłania co dla mnie jest wielka zaleta ponieważ rano idealnie stanowi bazę pod makijaż a wieczorem nie muszę czekać z pójściem spać.

Krem ma satynową konsystencje lekko kremowo-brzoskwiniowy odcień i cudowny zapach. Ciężko ująć go na zdjęciu ale jak dla mnie to świetny krem i jeśli chodzi o konsystencję jak i o działanie. Skóra jest odżywiona nie tłusta a zapach utrzymuje się trochę dłużej niż chwile po aplikacji.


Składniki :
781824 70 - INGREDIENTS: AQUA/WATER, GLYCERIN, DIMETHICONE, ALCOHOL DENAT.,PARAFFINUM LIQUIDUM/MINERAL OIL, LIMNANTHES ALBA SEED OIL/ MEADOWFOAM SEED OIL, BUTYROSPERUMUM PARKII BUTTER / SHEA BUTTER, BIS-BEHENYL/ ISOSTEARYL/ PHYTOSTERYL DIMER DILINOLEYL DIMER DILINOLEATE, C30-45 ALKYL DIMETHICONE, PEG-20 STEARATE, ARGANINA SPINOSA OIL / ARGANINA SPINOSA KERNEL OIL, SILICA, ROSA CANINA FRUTI OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS LEAF OIL / REOSEMARY LEAF OIL, JASMINUM OFFICINALE EXTRACT / JASMINE FLOWER EXTRACT, TIN OXIDE, PEG-STEARATE, STEARYL ALCOHOL, CERA MICROCRISTALLINA / MICROCRYSTALILINE WAX, PARAFFIN, POTASSIUM HYDROXIDE, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA OIL / LAVENDER OIL, ROYAL JELLY EXTRACT, CARBOMER, CALCIUM PANTOTHENATE, GLYCERYL STEARATE, SODIUM HYALURONATE, 2-OLEAMIDO-1,3-OCTADECANEDIOL, AMMONIUM POLYCRYLDIMETHYLTAURAMIDE / AMMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, DISODIUM EDTA, PROPYLENE GLYCOL, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, HYDROLYZED SOY PROTEIN, CAPRYLOYL SALICYLIC ACID, SYNTHETIC FLYORPHLOGOPITE, ACRYLATES / C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, OCTYLDODECANOL, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-TBUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, PHENOXYETHANOL, CI 14700/ RED 4, CI 19140/ YELLOW 5, CI 77891 / TITANIUM DIOXIDE, LINALOOL, GERANIOL, EUGENOL, COUMARIN, LIMONENE, CITRAL, CITRONELLOL, BENZYL ALCOHOL, PARFUM/ FRAGRANCE (F.I.L B166002/2).

Polecam



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sevolium -opinia o kremie/serum na trądzik

Jakiś czas temu zgłosiłam się z blogiem do testów na krem sevolium na trądzik  Tu . Nie sądziłam że się uda ale jednak. Krem/serum testuję od ok tygodnia i już mogę cos wam o nim napisać :) Krem sevolium znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml dozownikiem. Jak dla mnie dozownik jest idealnie dozuje krem. Serum jest dość wydajne o konsystencji żelu, który idealnie się rozprowadza i wchłania. Starcza na ok 30 dniową kurację. Krem zawiera : * ekstrakt z lukrecji * wyciąg z liści i kory dębu * ekstrakt z nagietka * nanozłoto * wyciąg z ziela fiołka trójbarwnego * cynk * wyciąg z drożdży * miedź Nie będę wam opisywać ich działania dlatego zapraszam do poczytania opisu i poczytania o produkcie na stronę producenta  Tu  :) Krem/serum stosuję od ok tygodnia 2x dziennie na oczyszczona skórę. Ma śliczny zapach, dzięki zawartości gliceryny i dzięki niej skóra jest tez nawilżona. Ponieważ Sevolium jest oparte na naturalnych składnika...

"Instytut absurdu. Poszukiwania Pana P." Justyna Sosnowska-----------------recenzja książki kupionej za swoje

Kupione za swoje OPIS Gdy biurokracja spotyka magię, wszystko może się zdarzyć. Podejrzane perfumy, podziemne potyczki, piana party pod pałacem, porozumienie ponad podziałami – to i wiele więcej czeka Elizkę Żaczek w drugim tomie Instytutu Absurdu! Eliza pogodziła się już z tym, że są na świecie rzeczy, które nie śniły się zwykłym studentkom i polubiła pracę w Instytucie Absurdu – magicznym urzędzie, który odpowiada za utrzymanie w ryzach magii i nonsensu. Praca za biurkiem i skrupulatne sporządzanie raportów zalatują jednak nudą, więc stażystka gorliwie towarzyszy inspektorom w ich kolejnych misjach. Razem z Jagą wyjaśnia sprawę podejrzanych perfum, z Marcelem prowadzi sprawę kryształowej kuli z przemytu, pomaga też ustalić, kto u licha zanieczyścił studnię Wodnika Miecia i urządził mu niechciane piana party. W wirze absurdalnych wydarzeń nie zapomina jednak o najważniejszym zadaniu: musi ustalić tożsamość Pana P., który coraz odważniej pogrywa sobie z pracownikami Instytutu i wydaje ...

"Moi mężczyźni" Nathalie K. Flower-----recenzja we współpracy reklamowej z autorką

  Recenzja książki we współpracy reklamowej z autorką Nathalie K. Flower OPIS Piękna książka, która zostaje w pamięci. Pisana z perspektywy mężczyzny. Opisuje miłość różnych postaci w książce i każdemu chciałoby się kibicować. Lekko się czyta, mimo że porusza trudne chwile w życiu bohaterów. Nie da się od niej oderwać, zaskakuje zakończenie książki. RECENZJA Kolejna książka za mną. Powoli wracam do czytania książek, ale jak wiadomo życie nie zawsze pozwala. Dlatego wybieram książki autorów lub kontynuacje, o których wie, że warto. Dlatego za mną książka autorki, której książki i historie zawsze zostawia czytelnika z multum emocji.  Książka "Moi mężczyźni"  to historia opowiedziana oczami mężczyzny, i tu muszę przyznać, że to mało spotykane. Zazwyczaj poznajemy historię z perspektywy kobiet, narratora lub pisana z pkt widzenia różnych bohaterów. Tak poznajemy Maksa i jego historię. Gdy poznał Weronik na weselu kumpla nie sądził, że ta kobieta stanie się dla niego kimś więc...