Przejdź do głównej zawartości

Klopsiki w sosie bolońskim od winiary kampania Streetcom


Trzecią i ostatnią opcją dania jakie otrzymałam od Streetcom i Winiary są klopsiki w sosie bolońskim. I chyba najpyszniejszą choć każda ma swój urok :)

Lista zakupów:
* 500g mięsa mielonego (nie ma jakie więć dowolność wyboru)
* 1 mała czerwona cebulka
* 1 puszka krojonych pomidorów 420g

Tradycyjnie rozgrzewamy piekarnik do 200st C.
1. Mięso mielone mieszamy z 1 łyżką przyprawy i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Wkładamy delikatnie do załączonego do opakowania woreczka.

2. Resztę przyprawy mieszamy z pomidorami i z cebulką poszatkowana w kosteczkę. Dodajemy do klopsików.

3. Woreczek delikatnie zamykamy i mieszamy zawartość. Układamy w żaroodpornym naczyniu i nie przykrywamy. Pieczemy ok 35 minut.

4. Wykładamy do naczynia i podajemy na stół z makaronem  lub jak kto woli z np ryżem.

 Składniki:
suszone warzywa 48,1% (pomidor 20,8%, ziemniak, cebula, czosnek), sól, skrobia kukurydziana, cukier, mąka pszenna, zioła 2,4% (bazylia, liść pietruszki, oregano, tymianek, rozmaryn), ekstrakt drożdży, olej słonecznikowy, pieprz czarny, zagęszczony sok z cytryny,. Może zawierać : jaja, soję, mleko, gorczycę.

Sosik smakuje pomidorami i ziołami ale nie przypomina sosy kojarzonego ze spaghetti po bolońsku. W połączeniu z klopsikami jednak ma aromatyczny zapach i cudowny , niepowtarzalny smak. Jak dla mnie idealne na szybki rodzinny obiad bez dużego wysiłku.
Próbowałam dwa razy z innym rodzajem mięsa (mam niedaleko sklep gdzie mogę wybrać i zmielić to co chcę) i muszę przyznać że w zależności od rodzaju mięsa potrawa nabiera indywidualnego smaku. Polecam winiary klopsiki jak i pozostałe dwa "pomysły na...." i nie tylko bo gama do wyboru jest szersza :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sevolium -opinia o kremie/serum na trądzik

Jakiś czas temu zgłosiłam się z blogiem do testów na krem sevolium na trądzik  Tu . Nie sądziłam że się uda ale jednak. Krem/serum testuję od ok tygodnia i już mogę cos wam o nim napisać :) Krem sevolium znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml dozownikiem. Jak dla mnie dozownik jest idealnie dozuje krem. Serum jest dość wydajne o konsystencji żelu, który idealnie się rozprowadza i wchłania. Starcza na ok 30 dniową kurację. Krem zawiera : * ekstrakt z lukrecji * wyciąg z liści i kory dębu * ekstrakt z nagietka * nanozłoto * wyciąg z ziela fiołka trójbarwnego * cynk * wyciąg z drożdży * miedź Nie będę wam opisywać ich działania dlatego zapraszam do poczytania opisu i poczytania o produkcie na stronę producenta  Tu  :) Krem/serum stosuję od ok tygodnia 2x dziennie na oczyszczona skórę. Ma śliczny zapach, dzięki zawartości gliceryny i dzięki niej skóra jest tez nawilżona. Ponieważ Sevolium jest oparte na naturalnych składnika...

"Instytut absurdu. Poszukiwania Pana P." Justyna Sosnowska-----------------recenzja książki kupionej za swoje

Kupione za swoje OPIS Gdy biurokracja spotyka magię, wszystko może się zdarzyć. Podejrzane perfumy, podziemne potyczki, piana party pod pałacem, porozumienie ponad podziałami – to i wiele więcej czeka Elizkę Żaczek w drugim tomie Instytutu Absurdu! Eliza pogodziła się już z tym, że są na świecie rzeczy, które nie śniły się zwykłym studentkom i polubiła pracę w Instytucie Absurdu – magicznym urzędzie, który odpowiada za utrzymanie w ryzach magii i nonsensu. Praca za biurkiem i skrupulatne sporządzanie raportów zalatują jednak nudą, więc stażystka gorliwie towarzyszy inspektorom w ich kolejnych misjach. Razem z Jagą wyjaśnia sprawę podejrzanych perfum, z Marcelem prowadzi sprawę kryształowej kuli z przemytu, pomaga też ustalić, kto u licha zanieczyścił studnię Wodnika Miecia i urządził mu niechciane piana party. W wirze absurdalnych wydarzeń nie zapomina jednak o najważniejszym zadaniu: musi ustalić tożsamość Pana P., który coraz odważniej pogrywa sobie z pracownikami Instytutu i wydaje ...

"Moi mężczyźni" Nathalie K. Flower-----recenzja we współpracy reklamowej z autorką

  Recenzja książki we współpracy reklamowej z autorką Nathalie K. Flower OPIS Piękna książka, która zostaje w pamięci. Pisana z perspektywy mężczyzny. Opisuje miłość różnych postaci w książce i każdemu chciałoby się kibicować. Lekko się czyta, mimo że porusza trudne chwile w życiu bohaterów. Nie da się od niej oderwać, zaskakuje zakończenie książki. RECENZJA Kolejna książka za mną. Powoli wracam do czytania książek, ale jak wiadomo życie nie zawsze pozwala. Dlatego wybieram książki autorów lub kontynuacje, o których wie, że warto. Dlatego za mną książka autorki, której książki i historie zawsze zostawia czytelnika z multum emocji.  Książka "Moi mężczyźni"  to historia opowiedziana oczami mężczyzny, i tu muszę przyznać, że to mało spotykane. Zazwyczaj poznajemy historię z perspektywy kobiet, narratora lub pisana z pkt widzenia różnych bohaterów. Tak poznajemy Maksa i jego historię. Gdy poznał Weronik na weselu kumpla nie sądził, że ta kobieta stanie się dla niego kimś więc...