Przejdź do głównej zawartości

Wizaz żel botanical cleaner od Garnier

Kolejne testowanie z  http://wizaz.pl. Tym razem dostałam do testów serię batonical do cery suchej i bardzo suchej z miodem kwiatowym od Garnier. Co prawda moja skóra jest mieszana i np strefa T jest normalna z lekka tendencją do przetłuszczania się natomiast policzki i czasem inna partia są przesuszone. Na pierwszy rzut poszedł żel. Plastikowa buteleczka o pojemności 200 ml z pompką.


Skład żelu :
Aqua/ Water, Coco-Glucoside, Sodium Lauryl Sulfate, Glycerin, Sodium Chloride, Mel/ Honey, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Pentylene Glycol, Salicylic Acid, Caramel, Linalool, Limonene, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Parfum/ Fragrance.


Jak dla mnie ma cudowny lekko słodki zapach trochę przypomina zapach lipy ale być może to moje wrażenie. Żel składa się z 96%  składników pochodzenia naturalnego. Jego zadaniem jest oczyszczenie z sebum skóry a także z zanieczyszczeń. Przynosić komfort skórze suchej i przesuszonej.  Nie zawiera parabenów i silikonów. Przebadany dermatologicznie.
Żel jest wydajny , bardzo dobrze się pieni. Tu się pozytywnie zaskoczyłam bo użyłam standardowa ilość jak przy innych żelach i ..........powstała pięknie pachnąca fajna pianka.  Maiłam problem ze zmyciem dlatego już przy następnym myciu dozowałam mniej aż doszłam do ilości odpowiedniej dla mnie. Skóra po myciu jest delikatna , gładka ale miałam lekkie uczucie ściągnięcia. Być może wystarczy inny produkt z tej serii (w skład mojego zestawy do testów jest jeszcze tonik , mleczko do demakijażu i krem ) ale to sprawdzę niedługo.
Żel posiada dozownik tzn pompkę dzięki czemu dozowanie żelu jest łatwe szybkie. Niestety lekko szczypie w oczy więc dla tych co mają wrażliwe może podrażniać. Być może przy dłuższym stosowaniu komfort i wygląd skóry się poprawi :) póki co mimo uczucia ściągnięcia jak dla mnie jest rewelacyjny. Komfort stosowania i zapach jak dla mnie idealne.  Polecam go chyba bardziej do skóry mieszanej niż suchej ze względu na kwas salicylowy. Niestety posiada też SSL.
Cena waha się między 13-20 zł w zależności od sklepu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sevolium -opinia o kremie/serum na trądzik

Jakiś czas temu zgłosiłam się z blogiem do testów na krem sevolium na trądzik  Tu . Nie sądziłam że się uda ale jednak. Krem/serum testuję od ok tygodnia i już mogę cos wam o nim napisać :) Krem sevolium znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml dozownikiem. Jak dla mnie dozownik jest idealnie dozuje krem. Serum jest dość wydajne o konsystencji żelu, który idealnie się rozprowadza i wchłania. Starcza na ok 30 dniową kurację. Krem zawiera : * ekstrakt z lukrecji * wyciąg z liści i kory dębu * ekstrakt z nagietka * nanozłoto * wyciąg z ziela fiołka trójbarwnego * cynk * wyciąg z drożdży * miedź Nie będę wam opisywać ich działania dlatego zapraszam do poczytania opisu i poczytania o produkcie na stronę producenta  Tu  :) Krem/serum stosuję od ok tygodnia 2x dziennie na oczyszczona skórę. Ma śliczny zapach, dzięki zawartości gliceryny i dzięki niej skóra jest tez nawilżona. Ponieważ Sevolium jest oparte na naturalnych składnika...

"Instytut absurdu. Poszukiwania Pana P." Justyna Sosnowska-----------------recenzja książki kupionej za swoje

Kupione za swoje OPIS Gdy biurokracja spotyka magię, wszystko może się zdarzyć. Podejrzane perfumy, podziemne potyczki, piana party pod pałacem, porozumienie ponad podziałami – to i wiele więcej czeka Elizkę Żaczek w drugim tomie Instytutu Absurdu! Eliza pogodziła się już z tym, że są na świecie rzeczy, które nie śniły się zwykłym studentkom i polubiła pracę w Instytucie Absurdu – magicznym urzędzie, który odpowiada za utrzymanie w ryzach magii i nonsensu. Praca za biurkiem i skrupulatne sporządzanie raportów zalatują jednak nudą, więc stażystka gorliwie towarzyszy inspektorom w ich kolejnych misjach. Razem z Jagą wyjaśnia sprawę podejrzanych perfum, z Marcelem prowadzi sprawę kryształowej kuli z przemytu, pomaga też ustalić, kto u licha zanieczyścił studnię Wodnika Miecia i urządził mu niechciane piana party. W wirze absurdalnych wydarzeń nie zapomina jednak o najważniejszym zadaniu: musi ustalić tożsamość Pana P., który coraz odważniej pogrywa sobie z pracownikami Instytutu i wydaje ...

"Moi mężczyźni" Nathalie K. Flower-----recenzja we współpracy reklamowej z autorką

  Recenzja książki we współpracy reklamowej z autorką Nathalie K. Flower OPIS Piękna książka, która zostaje w pamięci. Pisana z perspektywy mężczyzny. Opisuje miłość różnych postaci w książce i każdemu chciałoby się kibicować. Lekko się czyta, mimo że porusza trudne chwile w życiu bohaterów. Nie da się od niej oderwać, zaskakuje zakończenie książki. RECENZJA Kolejna książka za mną. Powoli wracam do czytania książek, ale jak wiadomo życie nie zawsze pozwala. Dlatego wybieram książki autorów lub kontynuacje, o których wie, że warto. Dlatego za mną książka autorki, której książki i historie zawsze zostawia czytelnika z multum emocji.  Książka "Moi mężczyźni"  to historia opowiedziana oczami mężczyzny, i tu muszę przyznać, że to mało spotykane. Zazwyczaj poznajemy historię z perspektywy kobiet, narratora lub pisana z pkt widzenia różnych bohaterów. Tak poznajemy Maksa i jego historię. Gdy poznał Weronik na weselu kumpla nie sądził, że ta kobieta stanie się dla niego kimś więc...