Recenzja książki we współpracy z autorką Anna Partyka-Judge
OPIS
Lizbona, 1755 rok. Zakazana miłość. Katastrofa, która zmieni wszystko.
Jest listopadowy poranek. W kościele w lizbońskim Chiado gromadzą się wierni. Wśród nich Francisca Pereira – młoda chłopka z podlizbońskiej wsi, markiz José Luis Mascarenhas wraz z żoną Anną Marią oraz hrabia Carlos de Valaderes.
Nikt z nich nie wie, że za chwilę ich życie zmieni się na zawsze.
Ziemia zaczyna drżeć.
W cieniu jednej z największych katastrof w dziejach Lizbony rozpoczyna się historia zakazanej miłości, rodzinnych tajemnic, namiętności i wyborów, których konsekwencje będą sięgać daleko poza jeden listopadowy dzień.
Francisca trafia między dwa światy – prostotę chłopskiego życia i przepych pałacowych salonów. A uczucie, które nie powinno się wydarzyć, okazuje się silniejsze niż społeczne podziały, konwenanse i przeciwności losu.
„Odcienie błękitu. Francisca” to pełna emocji powieść, która przenosi czytelnika do XVIII-wiecznej Lizbony i pozwala poczuć jej atmosferę wszystkimi zmysłami.
To opowieść o miłości, która pojawiła się w niewłaściwym miejscu i czasie. O ludziach, których los wystawił na próbę. I o tym, że czasem jedno wydarzenie potrafi zmienić całe życie.
Czas na recenzję mojego patronatu. Książka to powieść histotryczna, która lączy w sobie fikcję z wydarzeniami autentycznymi. Osobiście lubie takie książki ale ta jest dodatkowo połaczeniem z nietuzinkową historią.
Francisca to młoda kobieta, która wcześnie została bez matki z ojcem i nowonarodzonymi siostrami bliźniaczkami. Dzięki niej momo braku matki obie dziewczynki wrosły na zdrowe nastolatki. Franciska poświęciła im swój czas, który one dostały czyli dobre i spokojne dzieciństwo. Młoda kobieta potrafiła leczyc ziołami czego nauczyła ja jej matka. Dzieki temu potrafiła pomoc nie jednej osobie a także uratować zycie pewnemu szlachcowi. Ale co z jej życiem i planami na przyszłość?
Historia jest napisana tak, że czytelnik ma wrażenie iż tam jest. Stoi obok lub jest częścią tej historii. Wydarzenia się przeplantają, sporo zabawnych momentów i tych łapiących za serce. Nie gwałtownych zawieowań, które gubią wątek a jest pełna spokoju i ciepła. To historia Franciski, która odkrywa coś więcej niż to co miała do tej pory. Uczucia jakie sie w niej pojawiaja budza w niej niepokój i fascynacje jednocześnie. Każdy z bohaterów daje nam cos więcej niz bycie częścią całości. Każda z nich to osobny element i jednocześnie łączący sie w całość. Tak jakby każada postac w tej histori była elementem wyjątkowym, którego nie da sie zastaoic innym bo to już nie będzie to, to nie ta historia się by stworzyła.
Cała książka jest pelna róznych przesłań, mądrości, pokazuje siłę rodziny i jedność ludzi w obkiczu tragedii. to pelna wzruszeń i emocji historia i choć nie ma w niej nic z szybkich akcji to waśnie dzięki temu przenosi nas w inny świat. Autorka ma świetne pióro i wie jak wzbudzić w czytelniku emcje i sprawić by książka była nieodkładalna. Historia Franciski to jeszcze nie koniec. Zostajemy z niedokończoną historią w momencie, gdy nasze nią zainteresowanie osiąga kulminacje. Ja osobiście kocham i nienawidzę takie zakończenia. Kocham bo zawsze lubię czytać dalsze losy chocby w tle do innej historii i nienawiedzę gdy to zakończenie mnie zaskakuje. Ale takie zakończenia świetnie obrazują nasze życie. Bo każda ksiązka moźe zaskoczyć czytelnika a wręćz nawet powinna.
Droga autorko czekan zatem na kontynuację......


Komentarze
Prześlij komentarz